Niewyspane dzieci
Brak snu fatalnie odbija się na zdrowiu naszych pociech — informuje tygodnik U.S.News & World Report. Niewyspane dziecko źle sobie radzi w szkole i może mieć kłopoty ze znalezieniem przyjaciół. „Dzieci, które za mało sypiają, mają trudności z koncentracją oraz stają się drażliwe, nadmiernie ruchliwe i niecierpliwe” — napisano w tygodniku. Lekarzy martwi, że za taki stan rzeczy nieraz odpowiedzialni są sami rodzice. Psycholog dziecięcy Barbara Braun-McDonald mówi: „Jeśli chcąc spędzić trochę czasu z dziećmi, posyłasz je do sypialni dopiero o jedenastej wieczorem, to trzeba coś zmienić”. Rodzice powinni wyznaczyć dzieciom niezmienną porę chodzenia do łóżka i wstawania, nawet w weekendy, żeby maluchy nabrały zdrowych nawyków. Poza tym warto wdrożyć zwyczajowy sposób przygotowania do snu: kąpiel, przytulanie, czytanie bajek, a także ograniczenie dostępu do telewizora i komputera na godzinę przed pójściem do łóżka.
Dzieciom często śnią się koszmary
Przerażające sny męczą prawie wszystkie dzieci. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Główny Instytut Zdrowia Psychicznego w Mannheim w Niemczech, dziewięcioro na dziesięcioro dzieci pamięta, że obudził je sen. Na ogół majaczą im się koszmary, w których ktoś je goni, spadają z dużej wysokości, są ofiarami wojny lub jakiegoś kataklizmu. Przeważnie w takich zmorach fantazja łączy się z rzeczywistością. Chłopcy zazwyczaj zapominają, co się im śniło. Dziewczynki natomiast często o tym rozmawiają lub piszą. Zdaniem specjalistów dziecko uwolni się od lęków wywołanych koszmarami wtedy, gdy o nich opowie, przedstawi je na obrazku lub odegra na ich podstawie jakąś scenę — donosi gazeta Berliner Zeitung. Dzięki trzymaniu się tych wskazówek po kilku tygodniach złe sny nie będą już tak częste ani przerażające.
Nie ma nic zaskakującego w tym, że dzieci często doznają obrażeń w znanym im środowisku, na przykład w domu czy w jego okolicy.
Rodzaj tych obrażeń zmienia się wraz z wiekiem dziecka. Niemowlę może spaść ze stołu do przewijania bądź też zakrztusić się kawałkiem jedzenia lub jakimś niewielkim przedmiotem, który utkwi mu w gardle. Małym dzieciom przydarza się niejeden upadek, a gdy dotykają i biorą do ust rzeczy będące w zasięgu ich ręki, ulegają poparzeniu albo zatruciu. Z kolei dzieci w wieku szkolnym często doznają uszkodzeń ciała w wypadkach drogowych i w czasie zabaw na dworze.
Wielu takim nieszczęśliwym zdarzeniom dałoby się zapobiec. Trochę przezorności i wiedzy o bieżącym etapie rozwoju twego dziecka pozwoli ci nie dopuścić do okaleczeń czy nawet śmiertelnych wypadków..
W domu
„Ucząc jedno-, dwu- lub trzylatka, aby unikał niebezpieczeństw, nie licz na jego pamięć” — mówi psycholog dziecięcy pani Kerstin Bäckström. A zatem obowiązek chronienia dziecka przed wypadkami spoczywa na tobie jako matce lub ojcu, ewentualnie na innych dorosłych, z którymi ono niekiedy przebywa.
Na początek rozejrzyj się po mieszkaniu. Skorzystaj z wykazu zamieszczonego w ramce. W niektórych krajach proponowane tu zabezpieczenia mogą być niedostępne albo zbyt drogie. Wystarczy jednak odrobina pomysłowości i wyobraźni, aby znaleźć rozwiązania skuteczne w waszych warunkach.
Na przykład uchwyty szuflad kuchennych zablokujesz, przekładając przez nie patyk. Podobnie można zabezpieczyć drzwiczki piekarnika. Torby plastikowe stwarzają mniejsze zagrożenie, gdy podczas przechowywania są zawiązane na supeł.
Niewykluczone, że nasuwają ci się inne proste sposoby zapobiegania wypadkom w domu i wokół niego. Swymi spostrzeżeniami możesz się podzielić z przyjaciółmi i znajomymi mającymi małe dzieci.
Na dworze
Sprawdź miejsca, gdzie bawi się twa pociecha. Dzieci powyżej czwartego roku życia najwięcej obrażeń doznają na dworze, na przykład wtedy, gdy się przewracają lub spadają z roweru. Poza domem dzieci w wieku od trzech do siedmiu lat najczęściej giną w wypadkach drogowych bądź wskutek utonięcia.
Oglądając plac zabaw, upewnij się, czy zainstalowany tam sprzęt jest sprawny i nie naraża dziecka na jakąś krzywdę. Czy powierzchnie pod huśtawkami, drabinkami i podobnymi urządzeniami pokrywa miękki materiał, na przykład sypki piasek, dzięki czemu upadek nie skończy się urazem?
Czy w pobliżu waszego domu są sadzawki albo strumienie? Roczny lub dwuletni maluch może się utopić w zbiorniku o głębokości zaledwie kilku centymetrów. „Kiedy małe dziecko wpadnie twarzą do wody, traci orientację, gdzie góra, a gdzie dół” — mówi wspomniana już psycholog Bäckström. „Po prostu nie potrafi wstać”.
Podstawowa zasada brzmi zatem następująco: Dziecko mające od roku do trzech lat nigdy nie może bawić się na dworze bez nadzoru osoby dorosłej. A jeżeli w okolicy znajduje się jakiś zbiornik wodny, poczekaj, aż dziecko będzie sporo starsze, zanim pozwolisz mu się bawić poza domem bez opieki.
Na ulicy
Podobna zasada obowiązuje, gdy w sąsiedztwie waszego domu biegnie jezdnia. „Przedszkolak obejmuje umysłem wyłącznie konkretne wiadomości i potrafi się skupić tylko na jednej rzeczy naraz” — zauważa pani Bäckström. „Natomiast ruch uliczny to całe mnóstwo zawiłych pojęć i dwuznacznych informacji”. Nie pozwól dziecku samemu przechodzić przez jezdnię, dopóki nie osiągnie wieku szkolnego. Zdaniem specjalistów przed ukończeniem co najmniej 12 roku życia dziecku brakuje dojrzałości, aby samodzielnie poruszać się rowerem po uczęszczanej ulicy.
Naucz dziecko korzystania z kasku podczas jazdy na rowerze, koniu, rolkach oraz sankach. Obrażenia głowy trudno jest leczyć; mogą spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu, a nawet śmierć! W pewnym szpitalu dziecięcym 60 procent pacjentów po wypadku na rowerze miało rany na głowie i na twarzy, ale ci, którzy nosili kaski, nie doznali poważniejszych urazów głowy.
Zadbaj też o bezpieczeństwo swego dziecka w czasie podróży samochodem. W wielu krajach prawo wymaga, aby małe dzieci przewozić w specjalnych fotelikach. Dzięki temu liczba najmłodszych, którzy zostali ranni lub zabici w wypadkach drogowych, wyraźnie spada. Foteliki stanowią dobre zabezpieczenie. Upewnij się jednak, czy wybrany przez ciebie model ma atest. Pamiętaj również, iż fotelik dla niemowlaka różni się od fotelika przeznaczonego dla dzieci powyżej trzech lat.
po krótkiej przerwie (urlopowej) wznawiamy umieszczanie zdjęć naszych pociech w galerii żłobka. zapraszamy do oglądania.
Remont zagraża zdrowiu dziecka
Według niemieckiego biuletynu Medi-Netz „remontowanie domu, gdy kobieta jest w ciąży lub tuż po porodzie, może u niemowlęcia w pierwszych miesiącach życia wywołać podrażnienie dróg oddechowych, a nawet kłopoty z oddychaniem. Niedawno odkryto, że w ten sposób naraża się również układ odpornościowy dziecka — i to jeszcze w łonie matki — przez co jest ono potem bardziej podatne na choroby zakaźne i alergie”. Uczeni z różnych klinik i instytutów w Niemczech ustalili, że w skład substancji, które mogą wywoływać takie skutki, wchodzą opary wydzielane przez kleje, wykładziny, świeże farby i nowe meble. „Lotne substancje chemiczne osłabiają akurat te komórki układu odpornościowego, które chronią nas przed reakcjami alergicznymi” — ostrzega Medi-Netz. Podobny raport, zamieszczony w czasopiśmie GEO, zaleca zrezygnowanie z remontu „do czasu, aż dziecko skończy dwa lata” — wtedy bowiem jego system odpornościowy będzie silniejszy.




Ostatnie komentarze