Zachęty i rady są lepsze niż żądania
Dobrze jest zachęcać dziecko do swobodnego wypowiadania się. Dzięki temu mogą wyjść na jaw jego problemy, a zrozumienie ich ogromnie ułatwi znalezienie rozwiązania. Ale równie ważne jest to, jak my reagujemy na te zwierzenia. Wendy Schuman, współwydawczyni czasopisma Parents (Rodzice), radzi, jak rozmawiać z dziećmi: „W najnowszych opracowaniach na temat wymiany myśli między rodzicami a dzieckiem mocno podkreśla się potrzebę (…) wyrażania słowami, że się rozumie jego uczucia. Samo wczuwanie się w położenie dziecka to za mało, trzeba jeszcze umieć mu o tym powiedzieć. Tymczasem dla większości rodziców wcale nie jest to takie łatwe”.
Tak więc gdy dziecko jest niesforne lub gdy coś zbroi i trzeba je skarcić, powinniśmy dołożyć wszelkich starań, by nasze zachowanie i brzmienie głosu nie zdradzały, jak bardzo jesteśmy niezadowoleni lub zawiedzeni. Oczywiście łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Pamiętajmy jednak, że szorstkie lub poniżające wypowiedzi w rodzaju „Ty głuptasie” lub „Czy naprawdę nie potrafisz nic zrobić dobrze?” nigdy nie poprawią i tak już trudnej sytuacji.
Wielu rodziców przekonało się, że pożądane rezultaty daje pochwalenie dziecka, zwłaszcza przed udzieleniem mu rady. Również wtedy warto spojrzeć na tę sytuację jego oczami. Większość dzieci dobrze wie, kiedy taka pochwała wypływa z ukrytych pobudek albo nie pochodzi z serca. Jeżeli więc je chwalimy, powinniśmy być pewni, że na to zasługują i że jesteśmy szczerzy.
W książce Between Parent and Child (Między rodzicami a dzieckiem) znany psycholog dziecięcy dr Haim G. Ginott podkreśla, że dziecko należy chwalić za wysiłki i osiągnięcia, a nie za cechy jego osobowości. Kiedy na przykład twój syn z dumą pokazuje ci własnoręcznie zrobiony regał na książki, a ty powiesz: „Ten regał jest nie tylko ładny, ale także praktyczny”, umocnisz w nim wiarę we własne siły. Dlaczego? Ponieważ otrzymał pochwałę za to, czego dokonał, i wie, że ta pochwała nie jest naciągana. Tymczasem może ją odebrać zupełnie inaczej, gdy skupisz uwagę na jego osobie, mówiąc: „Jesteś dobrym stolarzem”.
Dr Ginott pisze: „Większość ludzi uważa, że pochwały umacniają w dziecku wiarę we własne siły i dają mu poczucie bezpieczeństwa. W gruncie rzeczy zaś prowadzą nieraz do napięcia nerwowego i złego zachowania (…). Kiedy rodzice mówią synowi: ‛Grzeczny z ciebie chłopczyk’, niekiedy trudno mu się z tym zgodzić, ponieważ ma o sobie zupełnie inne zdanie (…). Powinno się chwalić nie cechy osobowości dziecka, lecz jego starania i osiągnięcia (…). Pochwała ma dwa oblicza: Nasze słowa i wnioski dziecka. Z naszych wypowiedzi wpowinno wyraźnie wynikać, że doceniamy wysiłki, pracę, osiągnięcia, pomoc czy rozwagę” w żłobku.
Ostatnie komentarze